Jak polski rolnik ograniczył zużycie regulatora wzrostu o 48% dzięki zmiennemu dawkowaniu

Czas czytania - 7 minut
Łącząc mapy produktywności z technologią precyzyjnego oprysku, producent pszenicy z zachodniej Polski obniżył koszty środków produkcji i ograniczył stres roślin podczas wyjątkowo suchego sezonu.
Michał Prądzyński
Chief Agronomist w OneSoil, ekspert agrotechnologii z ponad 10-letnim doświadczeniem
Wiosna 2026 roku była wyjątkowo sucha w dużej części Polski. Marzec przyniósł rekordowo niskie opady, a uprawy weszły w sezon wegetacyjny pod coraz większą presją niedoboru wody.

W takich warunkach zastosowanie tej samej dawki regulatora wzrostu na całym polu rodzi ważne pytanie: czy każda część pola rzeczywiście wymaga takiego samego zabiegu?

Dla Mikołaja Kusia, rolnika z województwa lubuskiego, odpowiedź brzmiała: nie.

Odwiedziłem Mikołaja, aby pomóc mu przygotować i przeprowadzić zabieg z wykorzystaniem regulatora wzrostu przy pomocy aplikacji OneSoil. W tym artykule wyjaśniam, co zrobiliśmy i jakie rezultaty udało się osiągnąć.

Spojrzeć dalej niż na „średnie” pole

Pole wykorzystane w tym przykładzie jest typowe dla zachodniej Polski. Jakość gleby zmienia się na krótkich odległościach, tworząc strefy o różnym potencjale plonowania i różnej reakcji na środki ochrony roślin.

Korzystając z map produktywności OneSoil, Mikołaj zidentyfikował wzorce, które powtarzały się przez wiele sezonów. Niektóre części pola regularnie osiągały wysokie wyniki, podczas gdy inne stale ograniczały plonowanie z powodu lżejszych gleb i mniejszej dostępności wody.

W przeciwieństwie do pojedynczego zdjęcia satelitarnego, mapy produktywności pokazują długoterminowy potencjał pola, analizując rozwój upraw na przestrzeni kilku lat. Dzięki temu są praktycznym narzędziem wspierającym decyzje agronomiczne, szczególnie w sezonach odbiegających od normy.

Gospodarstwo Mikołaja Kusia znajduje się w województwie lubuskim, w zachodniej Polsce

Dopasowanie dawki do potencjału stanowiska

Zabieg dotyczył zastosowania regulatora wzrostu Moddus w pszenicy.
Zamiast stosować tę samą dawkę na całym polu, podzielono je na trzy strefy produktywności.

  • Strefy o najwyższym potencjale otrzymały pełną dawkę 0,3 l/ha.
  • Strefy o średniej produktywności otrzymały dawkę obniżoną.
  • Najsłabsze części pola nie otrzymały regulatora wzrostu w ogóle.
Decyzja była podyktowana przede wszystkim względami agronomicznymi, a nie samą chęcią ograniczenia kosztów.

W suchym roku rośliny rosnące w strefach o niskiej produktywności już doświadczają większego stresu związanego z ograniczoną dostępnością wody.
Zastosowanie regulatora wzrostu w takich miejscach może przynieść niewielkie korzyści, jednocześnie zwiększając obciążenie roślin.

Od mapy aplikacyjnej do opryskiwacza

Po utworzeniu mapy aplikacyjnej w OneSoil została ona wysłana bezpośrednio do opryskiwacza wyposażonego w system BBLeap.

Integracja umożliwiła bezprzewodowy transfer mapy bez użycia pendrive’ów czy ręcznego kopiowania plików. Dawki były automatycznie dostosowywane do stref produktywności, a opryskiwacz zapewniał precyzyjne pokrycie całego pola.

Aby zmienne dawkowanie przynosiło oczekiwane efekty, rekomendacje agronomiczne i wykonanie zabiegu muszą działać razem. W tym przypadku mapy produktywności pomogły określić, gdzie środek jest rzeczywiście potrzebny, a technologia BBLeap zapewniła precyzyjną realizację tych założeń w polu.

Co się zmieniło?

48%

4,000 PLN

mniej wykorzystanego regulatora wzrostu

ponad 4 000 PLN oszczędności na powierzchni objętej zabiegiem

Zastosowanie zmiennego dawkowania pozwoliło ograniczyć zużycie regulatora wzrostu o 48%.

Przy koszcie środka wynoszącym około 37 PLN/ha oznaczało to oszczędność około 17 PLN/ha.

Na całej powierzchni objętej zabiegiem przełożyło się to na ponad 4 000 PLN bezpośrednich oszczędności.

Co równie ważne, najsłabsze części pola nie zostały poddane niepotrzebnemu zabiegowi w sezonie już wcześniej naznaczonym deficytem wody.
Do mapy aplikacyjnej dodano również pas kontrolny, który pozwoli ocenić wpływ zastosowanej strategii po zbiorach.

Po załadowaniu danych plonowania do OneSoil system automatycznie porówna wyniki z obszarów traktowanych różnymi dawkami oraz z pasa kontrolnego, ułatwiając ocenę ekonomicznej efektywności podjętej decyzji.

Wnioski

Ten przykład nie pokazuje, że należy stosować mniej środka na całym polu. Pokazuje natomiast, jak ważne jest dopasowanie dawki do warunków występujących w poszczególnych częściach pola.

Pola rzadko są jednorodne. Niektóre obszary regularnie osiągają wysokie plony, podczas gdy inne zmagają się z ograniczeniami, których nie da się rozwiązać poprzez zwiększanie nakładów.

Mapy produktywności pomagają zidentyfikować te różnice jeszcze przed rozpoczęciem zabiegu. Gdy dawki są dostosowane do potencjału poszczególnych stref, rolnicy mogą ograniczyć niepotrzebne zużycie środków produkcji, obniżyć koszty i kierować inwestycje tam, gdzie mają największą szansę się zwrócić.

W przypadku Mikołaja Kusia takie podejście pozwoliło ograniczyć zużycie regulatora wzrostu niemal o połowę, zachowując jednocześnie agronomiczny cel zabiegu.

Potrzebujesz pomocy w planowaniu zabiegów?
Skontaktuj się z nami
Więcej artykułów